Cena strony internetowej dla firmy zależy przede wszystkim od tego, ile różnych podstron trzeba zaprojektować, kto pisze teksty i robi zdjęcia, czy strona ma coś robić (rezerwacje, sklep, panel klienta) i w ilu językach ma działać. Sama liczba podstron mówi mało: dwie strony po dziesięć podstron potrafią różnić się nakładem pracy kilkukrotnie. Dlatego nie podaję cennika na stronie, tylko wycenę konkretnego projektu w 2 dni robocze. Niżej osiem rzeczy, o które zapytam, zanim podam kwotę.
1. Rodzaj podstron, a nie ich liczba
Dziesięć opisów usług zbudowanych według jednego wzoru to praktycznie jeden projekt powtórzony dziesięć razy. Strona główna, strona o firmie, galeria realizacji, cennik i formularz rezerwacji to pięć różnych projektów. Przy wycenie liczę wzory, a nie adresy.
Przykład z moich realizacji. Strona pomocy drogowej z Niepołomic ma jeden cel, czyli telefon, i mapę z obszarem, do którego dojeżdżają lawety. Strona Auto Centrum Wyszyński w Warszawie ma osobne podstrony dla siedmiu usług, od klimatyzacji po obsługę floty, do tego referencje, cennik, blog i umawianie wizyt. Obie obsługują kierowców, a nakład pracy dzieli je kilka razy.
2. Technologia: własny kod czy WordPress
WordPress z Elementorem pozwala złożyć stronę szybciej z gotowych elementów i łatwo ją potem przestawiać myszką. Strona pisana od zera wymaga więcej pracy na starcie, za to nie ma płatnych wtyczek do odnawiania i zwykle jest szybsza. Różnicę opisałem we wpisie WordPress czy strona pisana od zera. Na wycenę wpływa to w obie strony: WordPress bywa tańszy na starcie, a droższy w utrzymaniu.
3. Teksty
Teksty to część pracy, którą klienci najczęściej niedoszacowują. Jeśli przychodzisz z gotowymi opisami usług, odpada spory kawałek. Jeśli piszemy je razem, każdy opis usługi to rozmowa, szkic i poprawki. Piszę je pod pytania, które klienci wpisują w Google, bo strona bez tekstów o usługach nie ma czym zawalczyć w wynikach.
4. Zdjęcia
Zdjęcia ze stocku są najtańsze, ale klienci rozpoznają je od razu. Własne zdjęcia zespołu, siedziby, realizacji i produktów oznaczają dzień zdjęciowy. Fotografią firm zajmuję się na co dzień pod marką roland4foto, więc mogę zrobić je sam i wycenić razem ze stroną. Tak powstały zdjęcia na stronę DBAR, firmy doradczej, dla której robiłem stronę. Jeśli masz już dobre zdjęcia, ta pozycja znika z wyceny.
5. Wersje językowe
Druga wersja językowa nie podwaja ceny, ale wymaga tłumaczenia każdego tekstu, osobnych adresów i oznaczeń, dzięki którym Google pokazuje właściwą wersję właściwym osobom. roland4foto.com działa w sześciu językach, a zauneblitz.de, strona dla klienta z rynku niemieckiego, po niemiecku. Na czym polega dobrze zrobiona wersja językowa, opisałem we wpisie o stronie po polsku i po angielsku.
6. Funkcje ponad wizytówkę
Rezerwacje z kalendarzem, sklep, panel klienta, integracja z programem do faktur, przypomnienia SMS. Każda z tych rzeczy to osobny moduł do zaprojektowania i przetestowania. Część daje się zrobić gotową usługą podpiętą do strony, jak umawianie wizyt przez DobryMechanik u Wyszyńskiego, część trzeba zbudować. Takie funkcje najmocniej zmieniają kwotę, a z części można zrezygnować na start i dołożyć je później.
7. Przeprowadzka ze starej strony
Jeśli firma ma już stronę, dochodzi przeniesienie treści i przekierowania ze starych adresów na nowe, żeby nie stracić miejsc w Google. Do tego domena i poczta, które często trzeba odzyskać od poprzedniego wykonawcy. Listę dostępów, od której zaczynam, opisałem we wpisie o przejęciu strony od poprzedniej firmy.
8. Co po starcie
Domena i hosting to opłaty roczne. WordPress potrzebuje aktualizacji i kopii zapasowych, płatne wtyczki mają licencje do odnowienia. Strona we własnym kodzie ma mniej rzeczy do pilnowania, ale też potrzebuje kogoś, kto zareaguje, gdy zmieni się coś u dostawcy. Zakres opieki po starcie ustalamy przy wycenie, żeby koszt pierwszego roku nie był niespodzianką. Terminy odnowień domen i licencji moich klientów pilnuje system, który przypomina o nich z wyprzedzeniem, więc strona nie gaśnie nagle w środku sezonu.
A termin?
Termin wpływa na cenę mniej, niż się wydaje, pod warunkiem że jest realny. Kłopot zaczyna się przy stronie potrzebnej na za tydzień, bo wtedy odpadają poprawki projektu, teksty powstają w biegu, a zdjęcia trzeba zrobić w pierwszy wolny dzień, bez względu na pogodę. Jeśli wiesz, że strona ma ruszyć na targi albo na otwarcie lokalu, napisz o tym przy pierwszym kontakcie. Ułożymy kolejność tak, żeby najpierw powstało to, co musi działać na ten dzień.
Ta sama firma, dwa zakresy
Weźmy firmę remontową z Krakowa, która prosi o stronę. Wariant pierwszy: strona główna, pięć usług według jednego wzoru, o firmie, kontakt. Teksty przygotowuje właściciel, zdjęcia pochodzą z jego telefonu i z kilku realizacji, strona jest tylko po polsku. Wariant drugi: dziesięć usług, każda z opisem pisanym pod pytania z Google, galeria realizacji z osobną podstroną dla każdej budowy, sesja zdjęciowa zespołu, formularz wyceny ze zdjęciami od klienta i wersja angielska dla obcokrajowców, którzy remontują mieszkania w Krakowie.
| Element | Wariant pierwszy | Wariant drugi |
|---|---|---|
| Wzory podstron | 4 | 7 |
| Teksty | od klienta, z korektą | pisane razem, pod frazy |
| Zdjęcia | od klienta | dzień zdjęciowy |
| Funkcje | formularz kontaktowy | formularz wyceny ze zdjęciami |
| Języki | polski | polski i angielski |
Obie strony nazywają się tak samo, a druga wymaga kilka razy więcej pracy. Dlatego przy rozmowie ustalamy, od którego zakresu zaczynamy. Pierwszy wariant da się później rozbudować o realizacje i wersję angielską, więc nie wszystko musi powstać od razu.
Co przygotować, żeby dostać dokładną wycenę
- listę podstron, które Twoim zdaniem są potrzebne, choćby odręczną,
- dwie, trzy strony, które Ci się podobają, i jedno zdanie o tym, co w nich lubisz,
- informację, kto pisze teksty i czy są zdjęcia,
- języki, w jakich ma działać strona,
- funkcje: rezerwacje, sklep, formularze, panel klienta,
- adres obecnej strony, jeśli jest,
- termin, na który strona musi działać.
Z taką listą wycena jest konkretna: zakres, termin i kwota, bez widełek. Jeśli czegoś nie wiesz, zaczynamy od krótkiej rozmowy i ustalamy to razem.
Dlaczego dwie oferty na „taką samą stronę” tak się różnią
Porównując oferty, sprawdź, co jest w środku. Jedna obejmuje projekt, teksty, zdjęcia, mapę strony, zgłoszenie do Google i szkolenie z panelu. Druga to szablon z Twoim logo, a teksty i zdjęcia dostarczasz sam. Obie nazywają się „strona firmowa”. Poproś każdego wykonawcę o listę tego, co dostaniesz, i porównaj pozycja po pozycji.
Zwróć też uwagę, na kogo będą zarejestrowane domena i hosting, kto dostanie prawa do projektu i czy umowa przenosi je na Ciebie. Tańsza oferta, po której strona formalnie należy do wykonawcy, potrafi wyjść drożej przy pierwszej zmianie firmy.
Zakres, który wchodzi w cenę u mnie, opisałem na stronie strony internetowe w Krakowie. Napisz przez formularz, czym zajmuje się Twoja firma i czego oczekujesz od strony, a w 2 dni robocze dostaniesz wycenę z zakresem i terminem.