Zdjęcia ze stocku wystarczą jako tło, ilustracja pojęcia albo obrazek w miejscu, w którym nie pokazujesz swojej firmy. Wszędzie tam, gdzie klient ma zobaczyć, z kim będzie pracował, potrzebne są własne zdjęcia: zespół, siedziba, realizacje, produkty. Ludzie rozpoznają zdjęcia ze stocku po pierwszym spojrzeniu, a na stronie firmy lokalnej działa to przeciwko Tobie, bo podważa zaufanie, zanim klient przeczyta pierwsze zdanie.
Gdzie stock, a gdzie własne zdjęcia
| Miejsce na stronie | Stock | Własne |
|---|---|---|
| Strona główna, pierwszy ekran | tylko jako abstrakcyjne tło | zespół, siedziba albo realizacja |
| O firmie | nie pasuje | portrety, zespół przy pracy |
| Usługi | ilustracja pojęcia, na przykład „bezpieczeństwo danych” | usługa w trakcie, sprzęt, efekt |
| Realizacje | nie pasuje | przed i po, detale, ujęcia z drona |
| Blog | pasuje do wpisów poradnikowych | lepiej, gdy pokazuje przykład z pracy |
| Kontakt | nie pasuje | wejście do siedziby tak, jak widać je z ulicy |
Przykład z realizacji: doradca sprzedaje siebie
DBAR to firma doradcza Agnieszki Rozlachowskiej, która prowadzi szkolenia i coaching dla menedżerów sprzedaży. Przy takiej usłudze klient kupuje konkretną osobę, a nie katalog produktów. Stronę zrobiłem razem ze zdjęciami: portrety i ujęcia przy pracy robiłem sam, bo fotografią firm zajmuję się na co dzień. Strona pokazuje osobę, z którą klient będzie rozmawiał, a nie modelkę z banku zdjęć w garsonce.
Drugi przykład to City Life Developer. Przy stronie dewelopera zdjęcia z drona pokazują inwestycję i okolicę lepiej niż jakakolwiek wizualizacja z cudzej budowy. Ujęcia z powietrza też robiłem sam.
Stock: na co uważać
Stock nie znaczy „za darmo i do wszystkiego”. Każde zdjęcie ma licencję, a licencje różnią się zakresem. Część zdjęć można użyć tylko w kontekście prasowym, a nie reklamowym. Część wymaga podpisu autora. Część nie obejmuje wykorzystania w materiałach na sprzedaż. Przed pobraniem przeczytaj warunki i zapisz, skąd zdjęcie pochodzi, na wypadek pytania od właściciela praw.
Zdjęcia z wyszukiwarki grafik to osobny temat. Fakt, że zdjęcie jest w internecie, nie daje prawa do użycia go na stronie firmy. Każde ma autora, a jego wykorzystanie bez zgody może skończyć się wezwaniem do zapłaty.
Obrazy wygenerowane przez AI mają dwa kłopoty. Wyglądają nienaturalnie przy ludziach i dłoniach, a klient, który to zauważy, zaczyna wątpić w resztę strony. Do tego udają coś, czego nie ma: zespół, który nie istnieje, i biuro, w którym nikt nie pracuje.
Spójny styl zamiast przypadkowej galerii
Zdjęcia robione przez lata różnymi telefonami, w różnym świetle i różnych kadrach wyglądają na stronie jak album rodzinny. Klient nie analizuje tego świadomie, ale czuje bałagan. Dlatego portrety całego zespołu powstają w jednym miejscu i w tym samym świetle, a zdjęcia realizacji mają podobny kadr i obróbkę kolorów. Nowa osoba w zespole dostaje portret w tym samym ustawieniu, nawet jeśli dołącza rok później. Wystarczy zapisać, gdzie stało tło i jak było ustawione światło.
Realizacje: przed i po
Przy firmach remontowych, budowlanych i ogrodniczych najmocniej działa para zdjęć: przed pracą i po niej, z tego samego miejsca i pod tym samym kątem. Zrób zdjęcie „przed” zawsze, zanim ruszy pierwsza ekipa, nawet jeśli nie wiesz, czy realizacja trafi na stronę. Po miesiącu nikt już tego miejsca nie pamięta. Jak opisać realizację, żeby przekonywała inwestora, piszę we wpisie o realizacjach na stronie firmy budowlanej.
Wizerunek pracowników
Zdjęcie pracownika na stronie to rozpowszechnianie jego wizerunku, a do tego potrzebne jest zezwolenie osoby, która jest na zdjęciu. Mówi o tym art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity w Dzienniku Ustaw, Dz.U. 2025 poz. 24, sprawdzone 28.10.2026). Wyjątki dotyczą między innymi osób, które są tylko szczegółem większej całości, na przykład tłumu na publicznej imprezie, a pracownik na portrecie do zakładki „Zespół” takim szczegółem nie jest.
W praktyce: zgoda na piśmie, z zakresem (strona, media społecznościowe, materiały drukowane) i z ustaleniem, co dzieje się ze zdjęciem po odejściu pracownika. W panelu klienta, który zbudowałem dla roland4foto, zakres zgód przy zdjęciach z wydarzeń ustawia firma zamawiająca, bo to ona zbiera zgody od swoich ludzi, a uczestnicy potwierdzają je przez link. Przy kilku osobach wystarczy prosty formularz zgody podpisany przed sesją.
Dzień zdjęciowy: lista ujęć
Dobre zdjęcia na stronę firmy powstają w jeden dzień, jeśli lista ujęć jest gotowa przed sesją:
- portret każdej osoby na tym samym tle i w tym samym świetle,
- zdjęcie całego zespołu,
- ludzie przy pracy: rozmowa z klientem, narzędzia, ekran, warsztat,
- siedziba z zewnątrz, tak jak klient zobaczy ją z ulicy, i wejście,
- wnętrze: recepcja, sala, biuro,
- detale i produkty,
- realizacje, jeśli da się je sfotografować tego samego dnia.
Uprzedź zespół kilka dni wcześniej, ustal ubiór i posprzątaj miejsca, które będą w kadrze. Najlepsze zdjęcia przy pracy powstają w zwykły dzień, z prawdziwą pracą w tle, a nie w biurze opróżnionym na potrzeby sesji.
Zdjęcia na stronie muszą być lekkie
Duże zdjęcia to najczęstsza przyczyna wolnej strony na telefonie. Przed publikacją zmniejsz je do rozmiaru, w jakim będą wyświetlane, zapisz w nowoczesnym formacie, na przykład WebP, i ustaw wczytywanie dopiero przy przewinięciu dla tych poniżej pierwszego ekranu. Każde zdjęcie dostaje opis alternatywny, który mówi, co na nim jest. Pomaga to osobom niewidomym i Google. Więcej o szybkości strony we wpisie strona wolno się ładuje na telefonie.
Te same zdjęcia idą potem do wizytówki Google, gdzie klient ogląda je przed telefonem. Jakie zdjęcia tam dodać, opisałem we wpisie o wizytówce Google dla firmy.
Zdjęcia z telefonu
Do bieżących realizacji wystarczą. Kilka zasad robi różnicę: rób zdjęcia w ciągu dnia przy świetle z okna, trzymaj telefon poziomo, przetrzyj obiektyw i zrób z każdego miejsca kilka ujęć, a wybierz najlepsze. Do strony głównej, portretów i zakładki o firmie lepiej zrobić zdjęcia raz, porządnie, bo to one budują pierwsze wrażenie przez kilka lat. Zdjęcia z telefonu przed wgraniem przejrzyj też pod kątem tła: tablice rejestracyjne, dokumenty na biurku i twarze przypadkowych osób lepiej wykadrować albo rozmyć, zanim zdjęcie trafi na stronę albo do wizytówki.
Zdjęcia firm, zespołów i realizacji robię pod marką roland4foto, a strony jako Websly. Mogę przygotować jedno i drugie naraz, więc zdjęcia od początku pasują do układu strony. Więcej o tym, co wchodzi w stronę, na stronie strony internetowe w Krakowie. Napisz przez formularz, jakie zdjęcia masz dziś i czego Ci brakuje.