Wysłanie oferty mailem do firmy, która się na to nie zgodziła, jest od 10 listopada 2024 roku niezgodne z prawem, także wtedy, gdy odbiorcą jest spółka albo jednoosobowa działalność. Art. 398 Prawa komunikacji elektronicznej wymaga uprzedniej zgody na informację handlową wysyłaną mailem, SMS-em, przez komunikator albo telefonicznie. Ministerstwo Cyfryzacji potwierdziło, że nie wolno nawet dzwonić z pytaniem o taką zgodę. Klientów zdobywa się legalnie tam, gdzie to oni robią pierwszy krok: w wyszukiwarce, w wizytówce Google, przez reklamy, polecenia, targi i własne treści.
Zastrzeżenie na początek: nie jestem prawnikiem. Opisuję przepis i stanowisko ministerstwa, które sprawdziłem w źródłach 28 października 2026. Przy konkretnej kampanii zapytaj radcę prawnego.
Co mówi przepis
Prawo komunikacji elektronicznej to ustawa z 12 lipca 2024 roku (Dz.U. 2024 poz. 1221), obowiązująca od 10 listopada 2024 roku (ustawa w Dzienniku Ustaw, datę wejścia w życie potwierdza baza aktów prawnych Sejmu). Art. 398 ust. 1 zakazuje używania automatycznych systemów wywołujących i telekomunikacyjnych urządzeń końcowych „do celów przesyłania informacji handlowej”, w tym marketingu bezpośredniego, do abonenta lub użytkownika końcowego, „chyba że uprzednio wyraził on na to zgodę”. Ust. 2 mówi, że zgodę można wyrazić, udostępniając adres e-mail w celu przesyłania informacji handlowej. Ust. 4 nazywa naruszenie czynem nieuczciwej konkurencji.
Nowelizacja, która wchodzi w życie 6 listopada 2026 roku, zmienia w Prawie komunikacji elektronicznej inny przepis i art. 398 nie dotyka.
Co napisało Ministerstwo Cyfryzacji
30 września 2025 roku sekretarz stanu Michał Gramatyka odpowiedział na interpelację nr 12146 (pismo Ministerstwa Cyfryzacji). Najważniejsze punkty:
- marketing bezpośredni mieści się w pojęciu informacji handlowej i wymaga uprzedniej zgody,
- ochroną objęte są na równych prawach osoby fizyczne, w tym jednoosobowe działalności, i jednostki organizacyjne, takie jak spółki, fundacje czy uczelnie,
- nie ma znaczenia, czy kontakt odbywa się mailem, czy telefonicznie,
- nie wolno prosić o zgodę na przedstawienie oferty w trakcie rozmowy telefonicznej, co potwierdzają decyzje prezesów UKE i UOKiK,
- przedsiębiorca musi umieć wykazać zgodę, także gdy korzysta z kupionej bazy danych,
- zgoda musi spełniać wymogi RODO i wskazywać konkretny kanał komunikacji.
Mail, SMS, komunikator i telefon
Przepis obejmuje telekomunikacyjne urządzenia końcowe, w szczególności przy korzystaniu z usług komunikacji interpersonalnej. W praktyce to telefon, mail, SMS, MMS i komunikatory w rodzaju WhatsAppa czy Messengera. Wiadomość z ofertą wysłana do nieznajomej firmy przez komunikator podlega tym samym zasadom co mail. Pismo ministerstwa wymienia wprost pocztę elektroniczną, telefony i SMS-y oraz automatyczne systemy wywołujące, czyli nagrane wiadomości odtwarzane przez automat.
Kupione bazy adresów
Bazy firm z adresami e-mail można kupić od wielu sprzedawców, często z zapewnieniem, że są „legalne”. Ministerstwo pisze jasno: przedsiębiorca, który wysyła informację handlową, musi umieć wykazać zgodę odbiorcy, także gdy korzysta z bazy danych. Jeśli sprzedawca bazy nie da Ci dowodu, że każda z tych firm zgodziła się na oferty od Ciebie i na ten kanał, ryzyko zostaje po Twojej stronie.
Co grozi
Za brak zgody prezes UKE może nałożyć karę do 3 procent przychodu z poprzedniego roku albo do 1 000 000 zł, przy czym stosuje się kwotę wyższą (art. 446 ust. 5 tej samej ustawy). Według pisma ministerstwa wysyłanie informacji handlowej bez zgody to także czyn nieuczciwej konkurencji i wykroczenie ścigane na żądanie pokrzywdzonego. Skargi przyjmują prezes UKE, prezes UODO i prezes UOKiK.
Co wolno, a czego nie
| Sytuacja | Ocena |
|---|---|
| Mail z ofertą do firmy znalezionej w katalogu albo w Google | wymaga uprzedniej zgody, której zwykle brak |
| Telefon z pytaniem, czy można przesłać ofertę | według ministerstwa niedozwolony |
| Odpowiedź z ofertą na zapytanie, które firma wysłała sama | dozwolona, bo to firma zaczęła rozmowę |
| Newsletter do osób, które same się zapisały i potwierdziły adres | dozwolony |
| Wpis na blogu, post na LinkedIn, wizytówka Google | dozwolone, to treść publiczna, a nie wiadomość do konkretnej osoby |
| Reklama w Google albo w mediach społecznościowych | dozwolona, z zasadami tych platform |
Jak zbierać zgody
Zgoda ma być dobrowolna, konkretna i dotyczyć konkretnego kanału. W praktyce oznacza to osobne, niezaznaczone domyślnie pole przy formularzu: „Zgadzam się na otrzymywanie informacji handlowych mailem”. Zapisujesz, kiedy, skąd i na jaki adres zgoda przyszła, i dajesz możliwość jej wycofania jednym kliknięciem. Zgoda na kontakt w sprawie konkretnego zapytania nie jest zgodą na newsletter.
Tak działa newsletter roland4foto: lista jest w moim systemie, osoba wpisuje adres sama, na przykład w galerii zdjęć po pobraniu, a zapis wymaga potwierdzenia w mailu. Zewnętrzna usługa służy tylko do doręczania wiadomości. Dzięki temu przy każdym adresie wiem, skąd przyszedł i kiedy został potwierdzony.
Przykładowe brzmienie zgody
Pole przy formularzu może brzmieć na przykład tak: „Chcę dostawać od firmy X mailem informacje o nowych usługach i ofertach na podany adres. Wiem, że mogę wycofać zgodę w każdej chwili, klikając link w wiadomości”. Osobne pole dla SMS-ów, jeśli z nich korzystasz. Do tego link do informacji o przetwarzaniu danych. Sformułowanie dopasuj z prawnikiem do swojej firmy, bo zgoda musi opisywać to, co faktycznie będziesz wysyłać, a nie wszystko na zapas.
Przykład z pracy
Niedawno klientka, projektantka mebli, chciała rozesłać swoje portfolio w PDF do kilkudziesięciu firm z branży wnętrz. Zanim powstał mailing, sprawdziliśmy przepis. Zamiast wysyłki portfolio trafiło na jej stronę, z osobnymi realizacjami i formularzem zapytania, a firmy, z którymi chciała współpracować, poznaje na targach i wydarzeniach branżowych, gdzie rozmowa zaczyna się od obu stron. Kontakt po targach, gdy rozmówca sam poprosił o materiały, to zupełnie inna sytuacja niż mail do nieznajomych.
Skąd brać klientów zamiast mailingu
- Strona z osobną podstroną dla każdej usługi, pisana pod pytania klientów.
- Wizytówka Google z opiniami, opisana we wpisie o wizytówce Google dla firmy.
- Reklamy Google ustawione na telefony z okolicy, opisane we wpisie o reklamach Google dla firmy usługowej.
- Polecenia od klientów i partnerów, z którymi uzupełniacie swoje usługi.
- Targi, spotkania branżowe i izby gospodarcze.
- Serwisy, w których klienci sami wystawiają zapytania ofertowe.
- Wpisy na blogu i w mediach społecznościowych, które ktoś znajdzie, szukając rozwiązania.
Te kanały działają wolniej niż wysyłka tysiąca maili, ale przyprowadzają ludzi, którzy już czegoś szukają, a rozmowa zaczyna się od ich potrzeby, a nie od Twojej oferty wysłanej w ciemno. Pomagam firmom zbudować stronę i wizytówkę, które ściągają takie zapytania, w ramach usługi marketing w Google. Napisz przez formularz, jak dziś zdobywasz klientów, a podpowiem, od którego kanału zacząć. Więcej o tym, czym się zajmuję, na stronie głównej Websly.